 |
Targi Kopenhaga 2000
Tegoroczny sezon wyjazdów my, czyli członkowie Europejskiego Centrum Młodzieży rozpoczęliśmy już w połowie stycznia udając się do stolicy Danii, czyli (jak wszyscy doskonale wiedzą) do Kopenhagi. Okazją do wyjazdu do tego, jak się nam wydawało ślicznego miasta były odbywające się jak co roku Targi Edukacyjne zatytułowane ''Gate to the Future is a success". W zaproszeniu które otrzymaliśmy mogliśmy przeczytać iż w ubiegłorocznej edycji targów (oprócz Kopenhagi są one organizowane również w Odense i Arhus) uczestniczyło ponad 42 tysiące osób, a w tym organizatorzy spodziewają się ponad 50 tysięcy. Myślę że autorzy jednak trochę przesadzili, gdyż faktycznie było trochę tłoczno, ale chyba nie aż tak.
Jeśli chodzi o wystawiające się uczelnie to jak łatwo się domyślić najwięcej było ich z Danii, ale zauważyliśmy również uniwersytety niemieckie, angielskie, francuskie, greckie, amerykańskie, australijskie, holenderskie czy też włoskie. Z Polski byliśmy jedyni, staraliśmy się jak tylko mogliśmy promować zarówno Uniwersytet Jagielloński jak i Kraków, ze skutkiem moim nieskromnym zdaniem całkiem dobrym.
Tak jak to zazwyczaj bywa na tego typu imprezach swoje stanowiska miały miejscowe mass media, różne firmy, instytucje zajmujące się kursami językowymi. Rozdawano liczne materiały informacyjne na temat Unii Europejskiej, niestety wyłącznie po duńsku, tak że wzięliśmy tylko mapy. Ale zdecydowanie największą popularnością i zainteresowaniem - ku mojemu zdumieniu również moich uroczych towarzyszek wyjazdu Basi i Ewy - cieszył się czołg Leopard, który promował jedną z uczelni wojskowych. Oczywiście zrobiliśmy sobie zdjęcia (zamieścimy je w następnym numerze wraz z innymi najciekawszymi) i spieraliśmy się dość długo kiedy na takich ślicznych i bardzo dobrych czołgach będą jeździć polscy żołnierze. Pożyjemy, zobaczymy ...
Jeszcze krótko wypada napisać o samym mieście. Jak już wyżej wspomniałem wydawało nam się, że jest to jedno z ładniejszych miast na naszym kontynencie. Jednak rzeczywistość okazało się niestety o wiele gorsza. Największa atrakcja Kopenhagi, czyli syrenka jest po pierwsze mała, po drugie dość mocno zniszczona, a na dodatek znajduje się dość daleko od centrum. Pałacem królewskich również Duńczycy nie mają się co szczycić - naprawdę Wawel jest o wiele ładniejszy. Są też rzecz jasna miejsca które warto i trzeba zobaczyć, przykładowo liczne muzea ze światowymi arcydziełami, kościoły, place - ale mimo wszystko jesteśmy Kopenhagą trochę rozczarowani. Może na naszą opinię wpłynęła okropna pogoda (głównie przenikliwy wiatr od licznych kanałów) i ceny przyprawiające o zawrót głowy - mimo mających miejsce w każdym sklepie wyprzedaży. Na szczęście nasze bystre oczy wypatrzyły supermarket i z głodu nie umarliśmy. Tak więc bardzo ucieszyliśmy się gdy z powrotem znaleźliśmy się na ojczystej ziemi i raczej nie szybko wybierzemy się z powrotem do kraju Andersena i klocków LEGO. Na szczęście wyjazd do Sankt Petersburga zbliża się szybkimi krokami i tam raczej żadne niemiłe niespodzianki nas nie spotkają. Ale o tym przeczytacie za jakiś czas...
A dla tych wszystkich którzy chcieliby w przyszłym roku wybrać się na targi podajemy adres organizatorów:
Bella Center
Porten till Fremtiden ApS
Center Boulevard
2300 Kobenhavn S
tel.45 32473247
fax 45 32519636
e-mail: se@ptf.dk
website: www.ptf.dk
Maciej Wicherek
|
|